Poradnik kupującego auto używane

Skup aut Wrocław

Każdy kierowca posiadający prawo jazdy, prędzej czy później stanie przed dylematem związanym z zakupem samochodu. Mając na uwadze nasze doświadczenie na rynku samochodowym, przekazujemy Państwu kilka sekretów i kilka konkretów, jak odnaleźć się na tym wymagającym rynku. Zapraszamy do lektury, która naszym zdaniem powinna być obowiązkowa!

 

1. Przegląd ogłoszeń

To najtrudniejszy i najbardziej czasochłonny etap. Najlepszym narzędziem do poszukiwania auta będzie Internet. Kropka. Mamy 2020 rok i to najszybsze, najbardziej aktualne, a do tego tanie źródło informacji. Polecam skupić się na największych portalach, takich jak popularny OLX, lub posiadający rozbudowane filtry OTOMOTO. Nie warto rezygnować także z darmowych źródeł, przykładowo szybko rozwijający się Sprzedajemy.pl

Po wstępnym przefiltrowaniu wyników, należy zastanowić się, czy auto jest w naszym zasięgu cenowym. Na 09-2020 przedział cenowy dla przykładowego Audi A4 b8 to od 18 000 do niemal 80 000zł za model po-liftowy. Tutaj należy chwilę się zastanowić. Niestety, zakup auta z dolnych widełek to pakowanie się w kłopoty. Na rynku samochodów używanych nie ma przecen czy okazji, a jeśli już się pojawiają, to skupy aut lub inni profesjonaliści „wyławiają” takie sztuki i najczęściej w ciągu 2-5 minut od dodania ogłoszenia rozmawiają z właścicielem w celu dogadania szczegółów transakcji. „Okazje” zdarzają się niezwykle rzadko i osoby prywatne nie mają raczej szans w tym wyścigu, gdzie zasada Fair-Play nie istnieje. Nie warto też na siłę szukać jak najmniejszego przebiegu, w jak najmłodszym roczniku czy liftingu. Co warto więc robić i na czym się skupić? 

Zakup pewnego auta to kierowanie się kilkoma złotymi zasadami.

  • Szukajmy auta z polskiego salonu,
  • jeśli jest wybór, to od prywatnej osoby / renomowanego auto-handlu
  • najlepiej od 1 właściciela,
  • omijajmy okazje cenowe, szczególnie te które „wiszą” już od tygodni na portalach ogłoszeniowych
  • duży przebieg rzędu 250 tys. km to nie wyrok – jeśli auto jest w jednych rękach i/lub jest serwisowane zgodnie ze sztuką,
  • wybierajmy oferty do ok. 200 km – raczej nie warto przemierzać całego kraju w przypadku auta 10-15 letniego.

Po przefiltrowaniu ogłoszeń według powyższych zasad, magicznym sposobem poznikały super okazyjne oferty w kwotach 18-25 tys. zł. Dolna granica w wyszukiwarce to teraz okolice 28 tys. zł. Czy posiadamy taki budżet? Jeśli tak, to prawdopodobnie jest to model dla nas i możemy przyjrzeć się ogłoszeniom. Wybierzmy 3-6 do których warto zadzwonić, a warto, gdy właściciel opisał samochód trochę więcej niż jednym zdaniem. 

2. Telefon do właściciela

Dzięki zastosowaniu kilku sztuczek, możemy zweryfikować to co zostało przedstawione w ofercie. Czy osoba podająca się za prywatną taką jest? Wystarczy zapytać wyjątkowo proste pytanie :

„Jak długo jest Pan/Pani właścicielem auta?”

Jeśli uzyskamy odpowiedź, że posiada je od kilku lat, to test należy uznać za zaliczony.

Odpowiedź w stylu : „auto mam od wielu lat, jeździła dziewczyna i ja za nią sprzedaje bo wyjechała za granice” – To w 99% zwykła bajka dla naiwnego, napalonego na zakup kupca. Nie warto rozważać takich ofert, bo zazwyczaj okazuje się na miejscu, że osoba ma pod domem kilkanaście samochodów, albo co gorsza umowę „in-blanco” z poprzednim właścicielem. Pytanie jest proste i oczekujmy prostej, jasnej odpowiedzi – nie szukajmy wytłumaczenia dla dziwnych sytuacji i historii wyssanych z palca. Swoją drogą chyba najbardziej pokrętna, była historia o dziadku w Szwecji, który nie mógł tam znaleźć kupca, więc wysłał wnuczka do Polski aby tutaj sprzedał swoje „cudo”. Umowa – oczywiście z dziadkiem, którego nigdy nie widzieliśmy na oczy. Od takiej osoby, w razie problemów z autem raczej nie uzyskamy pomocy, a zwrot często może być niemożliwy – nie róbcie sobie tego, kategorycznie, odpuśćcie taki zakup!

Czy kupno od firmy należy odrzucić? Oczywiście że nie, bo tak samo jak nie każda prywatna osoba mówi tylko prawdę, tak samo nie każdy komis tylko kłamie. Unikajmy za to osób obracających się w szarej strefie, bez zarejestrowanej działalności i grających nieczysto zarówno z nasza inteligencją jak i urzędem skarbowym. Sprawdźmy przedtem w Google Maps opinie o danym salonie/dealerze samochodów używanych, szczególnie te negatywne. 

O co zapytać w dalszej rozmowie?

  • Jaka jest historia pojazdu
  • Jakie są wady auta
  • Z jakim interwałem był zmieniany olej w silniku i skrzyni (jeśli automat to konieczność)
  • Kiedy był robiony rozrząd
  • Czy auto posiada wady techniczne
  • Czy miało wypadek / kolizje
Im pełniejszy obraz auta, tym mniejsze rozczarowanie na miejscu. W razie ewentualnych wad np. lakierniczych, warto dopytać o dodatkowe zdjęcia obrazujące defekt niewidoczny w aukcji. Umówienie konkretnej daty i godziny i w drogę!

 

3. Oględziny

Pewnie większość z Was, już w trakcie jazdy po auta ustala strategię ewentualnych negocjacji i zachowania na miejscu. Jak powinniśmy postępować? Mały quiz wielokrotnego wyboru poniżej:

a) powinniśmy nic nie mówić, oglądać auto z „kamienną twarzą”, bez emocji
b) powinniśmy wytykać jak najwięcej wad samochodu, aby utargować jak najwięcej
c) udawać, że właściwie zakup nie jest pilny, wręcz niepotrzebny, aby uzyskać to co wyżej

Panuje powszechne przekonanie o prawidłowości powyższych stwierdzeń. Niestety, wszystkie odpowiedzi są błędne. Dlaczego? Po odpowiedź na te i inne pytania, odsyłam do ok. 8 minutowego, wedle mojej opinii, genialnego vloga w serwisie Youtube – LINK

Z czym do ludzi, czyli co, gdzie i kogo zabrać ze sobą?

– obowiązkowo czujnik lakieru 

Dokładne zbadanie powłoki lakierniczej pomoże uniknąć wpadek i zakupu ewentualnej trumny na kołach. Wartości na czujniku powinny wskazywać od 60 do 180 um. (w zależności od marki). Powyżej 200 um. mówimy raczej o drugim lakierze, a powyżej 400 um. o szpachlowaniu. Używane auto może mieć swoją historię, lakierowane elementy jak np. maska od odprysków. Niedopuszczalna jest jednak tona szpachli na dachu czy w wnękach drzwiowych – ten egzemplarz dla własnego bezpieczeństwa, odpuśćmy! 

– zaufanego znajomego, znającego się na autach lub mechanika

Z pierwszym raczej nie powinno być problemu 🙂 Mechanicy raczej rzadko godzą się na podobne wyjazdy. Nietrudno im się dziwić, w końcu do odpowiedzialność i kredyt zaufania, a nawet najlepszy mechanik podczas 30-60 min. oględzin nie dostrzeże wszystkiego. Tak czy inaczej, warto taką osobe zabrać, tu zasada co 2 pary oczu to nie 1, sprawdza się w 100%. 

– stacja diagnostyczna

Obowiązkowy punkt w przypadku zakupu droższych aut, gdzie mamy ewentualnie wątpliwości. Szukajmy stacji oddalonych o kilka kilometrów od komisu. Brak możliwości wyboru i udanie się na badanie wyłącznie do stacji diagnostycznej wskazanej przez sprzedającego dealera, raczej powinien wzbudzić naszą czujność. Koszt badania to od 30 do 120 zł – warto.

4. Finalizacja transakcji

Co powinniśmy otrzymać z naszym nowym autem?
 
– umowę kupna lub fakturę
– jeśli zakup od firmy, to umowę z właścicielem a np. auto-handlem (ciągłość umów)
– kartę pojazdu
– dowód rejestracyjny
– polisę OC (certyfikat z numerem)
– potwierdzenie przeglądu jeśli brak miejsc w dowodzie
 
Jeśli zakup z auto-handlu dodatkowo:
 
 
 
Brak powyższych dokumentów spowoduje poważne problemy z rejestracją auta lub ją uniemożliwi! Nie zgadzajcie się na zakup samochodu bez ciągłości umów czy bez karty pojazdu. To pułapka !
 

5. Co zrobić ze starym samochodem?

 

Tutaj będzie bardzo krótko : Skontaktować się z nami 🙂

telefonicznie:   883 289 389
maliowo:     biuro.enterauto@gmail.com

 
 
 Wszystkim, życzymy powodzenia w zakupie nowego samochodu. Pamiętajcie, że jesteśmy do Waszej dyspozycji i pomożemy rozwiać wszelkie wątpliwości, zapraszamy do zadawania pytań w komentarzach!

 

Poradnik kupującego auto używane
Call Now Button